2010-02-03 00:16:21 >> kombek, powracanie czyli

Ponieważ Plan Wielki wybitnie nie wypalił, z winy Współdziałającego, który okazał się być Dywersantem zapewne - "zapewne", bo zupełnie nie wiem o co poszło, że nie poszło; czas zdegenerować się więc chyba na powrót starymi klimatami.

18 dni do Wrocławia, proszę państwa.

się zacznie.

 

 



skomentuj (0)




2010-01-28 21:15:39 >> wrzenie komputerowe i kozy.

- Nienawidzę takiego strzelania. Taka wojna jest do dupy - oświadczył R. znienacka, klnąc przez chwilę soczyście, dodatkowo acz po cichu. Bo oficjalnie nie klnie. Przy mnie. 

Zdziwiło mnie to niepomiernie, bo od kiedy pamiętam R. był zaciekłym militarystą i wielbicielem wszelkich działań siłowych pod znakiem wojsk każdego kalibru. Gdyby mógł, przeniósłby się do lasu i został partyzantem. Na wieki wieków amen. Jako, że las obecnie nie obfituje bynajmniej we wrogich okupantów, ani w łącza internetowe - R. pozostał w domu i do lasu jeździ tylko, jak mu się przypomni, że facet został stworzony do uprawiania sztuk walki i strzelania. Do mamutów na przykład. 

- Znaczy się, przechodzisz do sekty "Mejkpisnotłor"? - należy wymawiać tą nazwę szybko i na jednym oddechu, wtedy robi wrażenie języka conajmniej z Melmac. Spytałam.
- ? - wybitny wojskowy umysł R. nie zajarzył języka z Melmac. Zapewne nie wysłali tam jeszcze swoich tajnych agentów, to dlatego.
- Kwiatki, wolny seks i wiekuisty pokój na Ziemi - westchnęłam z rozmarzeniem
- Wybieram seks w pokoju, bez kwiatków - mruknął R. Nie ma co. Facet przyziemnym jest.
- To czemu nie chcesz już strzelać? - indaguję dalej... Nudzi mi się dziś wybitnie, więc mogę wpaść w dysputy filozoficzne z Sub-Małżonkiem.
- Bo jak mam z nimi wojnę wygrać? - warczy R. i wytyka palcem monitor - Lezie ta moja drużyna, lezie, ja daję rozkaz, strzelać, a ci ze strachu się w jakichś dziurkach chowają , tam gdzie bezpiecznie, i zamiast walczyć, to robią sobie jakiegoś cholernego czata i gadają o dupie Maryni! "A skąd jesteś?", "A ile masz broni?", "A myślisz, ze nas zabiją??"... Nie, qr***, pogłaszczą po głowie, aaaaargh! - wzór spokojności z Sevres wrzał jak czajnik na gazie (to chyba jedyne, co potrafi doprowadzić R. do wrzenia - KOMPUTER...:P)
- Możesz ich wystrzelać. - odruchowo, acz logicznie odparłam.
- Mogę?... - światełko zabłysło w oczach R.
- Nie mam pojęcia. To nie moja gra. - przyznałam zgodnie z prawdą
...I tak pozbyłam się Sub-Małżonka na resztę wieczoru. I nocy pewnie. Poleciał wymierzać swoim podwładnym sprawiedliwość. Wojska wroga musiały mieć lekką dezorientację, widząc wqrwionego snajpera, biegającego za swymi pobratymcami, z karabinem w jednej, a granatem w drugiej ręce...  

A ja mam wolne i zamierzam je spędzić w towarzystwie Wojownika Dżedaj, Który Zabijał Kozy Wzrokiem :-) Kto nie widział, temu polecam. Szukajcie kóz, Georga Clooneya i Jeffa Bridges`a.




skomentuj (0)




2010-01-26 14:17:53 >> matki, żony, kochanki

* * *

Nie ma nic gorszego niż facet "Pracoholik Czasu Brak". No, może poza facetem "Niezdecydowany Jak Cholera". A już zupełnym "miszczostwem" uniwersum jest combo tych dwóch typów facetowych. "Niezdecydowany Pracoholik Czasu Brak Jak Cholera" to taki ewenement, na który nie pomoże nawet największa miłość na świecie.


* * *

Moja Córka. 

Profesja: Draniczka.

Klasa: Ścigacz Kotów.

Subklasa: Porywacz Chrupek.





skomentuj (1)




2010-01-21 23:56:53 >> śniegi, mrozy

Bo z tym życiem jest jak z lordem Vetinarim. Pogrozi czasem kijem z daleka i zmobilizuje, albo weźmie marchewkę i zacznie nią człowieka tłuc po łbie.

Jakkolwiek - wszelkie marchewki i kije tracą na znaczeniu, w obliczu klęski miejskiej (jaką ponoszą dzień w dzień służby porządkowe), która zmieniła Szczecin w nieco wyrośnięte Cicely. Rozglądam się tylko w poszukiwaniu łosia*. Gdzieś musi być. Pewnie w stoczni. Stepuje z kotami, żeby się rozgrzać.

Całe szczęście, że do Firmy mam niejakie 10 metrów, licząc od drzwi wyjściowych do wejściowych. Pokonuję je najczęściej w obuwiu nie zimowym i rozpiętym płaszczu, wzbudzając kontrowersje w przechodzących obok chodnikiem okutanych w kilka warstw kożucha, ludzi.

Tu nieco zaszalałam. Napisałam: "przechodzących". Sunących, tak. Ślizgających. Brnących. Pełznących, nawet. Tak, przesadziłam z tym "przechodzeniem". 

A ja, jak ta kozica górska, myk, myk w pantofelkach, kicam do Firmy - bo akurat odcinek 10 metrów mojej Trasy Do Pracy jest odśnieżony przepięknie. Uroki mieszkania na terenie prywatnym.

 

* kto oglądał "Przystanek Alaska", ten wie o co chodzi



skomentuj (1)




2010-01-06 10:35:02 >> nowy rok - stare dzieje

rok, jak co roku. kolejny schodek do prywatnego piekiełka. coraz mniej duszy w ciele. a ciało funkcjonuje bez zarzutu. uroki bycia człowiekiem. może w przyszłym życiu będzie inaczej. może niektórzy ludzie w końcu zrobią kółko inkarnacji - i wskoczą na właściwe miejsce w tym chaosie. a na razie powinni dawać sobie radę JAKOŚ, machinalnie wykonując to, czego od nich oczekuje społeczeństwo, rodzina i przyjaciele. Chociaż nie... Przyjaciele dzielnie znoszą rzeczywistą formę życia. Jakakolwiek by nie była. Nawet ta zamrocznięta totalnie i bezblaskowa.





skomentuj (0)


  
I`ve been draggin` my heels
with a bitch called "hope".


xiega gości


Speszjal Report
Sedina.Pl
Pocztówki Z Podróży

Szanty, folk i co podleci
The Pogues
The Dubliners
Great Big Sea
The Young Dubliners - za whirling jig pits

Szanty, folk i co podleci - mafia & frjendz
Gitarowo Znad Ontario - czyli Krzyś Malinowski :-)
Emerald - za szczecińską wersję the Pogues i akordeon
Wodny Patrol - bo Mik też Rodzina
DAIR - bo Grześ, Małgosia, reszta i ajrisz szczecińskie
Hambawenah - bo Switza to z Rodziny przecież
QFTRY - bo Szczecin, żonkile i
Stary Szmugler - za za... za... zaangażowanie
Smugglers - bo: Stłukla, Jachu i Józek
GFS - za Frau Kokoschke i gitary
Kuśka Brothers - za każdego po kolei
EKT Gdynia - za Krzysia gitarę, Messaliny krok piechura i Wydry
Yank Shippers - chłopaki moje kochane

Forumy i foremki
Trzydziestki
Libertatia
Borne Sulinowo - FORUM
Macochy :-)
Pl.Rec.Zeglarstwo.Szanty

Miuzik
Free Blues Band - bo w Szczecinie
TSA - bo "51" i "Trzy zapałki"
Strachy na lachy - bo "Piła Tango"
LUBE - lyriks na skróty
Любэ
KISS - bo Paul Stanley i Black Diamond

Czytam
El - Po Prostu
Igor
Hodowca
Bagdad Północy
Mała Dziewczynka Życie-Sen
W Lesie Raz Jeszcze - za motyle
AW - za trafione, trafne, potrafione
Leśne Ścieżki - za sentyment-wizual
Er - za rozdroża
Yours - za 140 dowodów
Łódź Daily - za Uć i Kilara
Genuine - za normalność
Lodzperson - za alltag łódzki
Dudi - za Ojcostwo Idealne

Czytam - bo znam
Agna - za całokształt :)
Nightingale - za Słowikowatość
Córkuś Limerykowy - za córkusia teksty
Siostra Wiedźma - W Krainie Złotych Rumianków
Maupa - za Szkodnika
Khem - za pozytywne zakręcenie
SNAFU - za wędrówki ludów
Nashy - za zieloność i zawsze-uśmiech
Nilok - za Admiralicję
toshka - za tańce pod-sceniczne

Mafia & Friendz - virtual
Jaakov popełnił - za sztukę niesztuczną
Libertatia - WWW
Ramole - Tu się czuję MŁODO:P :-)
Sekta Miszczów PME - za efekty
Taverna Cutty Sark - za oazę w mieście
Zapiecek - za ciastko z kardamonem i kawę w niebieskim kubku
Flagowa Jednostka Pływająca #Żagle
Rohatki na kajakach - sąsiedzi z BS
Szanty.Art.Pl - BO TAK
Borne Sulinowo - Nasz FanKlub

virtual
CambridgeColours - za fotowrażenia
PWM - za dioramy :-)
Rzeczpospolita Chomicza
COTNARI - winna jestem i jeszcze się napiję
nostalgia.tv
Waligórski


2010
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad


referer referrer referers referrers http_referer



Do Kwatery Głównej

 430380